Kac, ale nie taki po przedawkowaniu napojów alkoholowych. Jakiś kac moralny. Sama nie wiem, co się dzieje. Wymemłana jestem dokładnie jak po jakiejś wysoko procentowej imprezie. Oprócz fizycznego rozbicia jest jeszcze rozbicie psychiczne. Obstawiam, że na wszystko to złożyło się zmęczenie, brak snu i lekkie odwodnienie.
Co do odwodnienia, to łatwo o takowe, gdy najtańszy napój to woda po pięć złotych. Rozumiem, że każdy chce zarobić, ale dlaczego zawsze odbywa się to cudzym kosztem? Wykosztowałam się na jedną porcję, ale drugiej już sobie odmówiłam, chociaż język przysechł mi do podniebienia. Jawna bezczelność, gdy identyczną butelkę wody w sklepie można znaleźć za niecałą złotówkę. A ja bezczelności i wyzysku nie lubię. Idealistka ze mnie wychodzi czasami, przez co mi się obrywa.
W każdym razie, Rocket Festival zaliczam na plus. Plus dlatego, że spotkałam się z osobami, na których mi zależy, a nasz kontakt na co dzień jest tylko internetowy, i dlatego, że zobaczyłam po raz piąty Farben Lehre. Czekałam na Luxtorpedę, ale niestety ich koncert mnie rozczarował. To był trzeci ich występ, jaki widziałam i muszę powiedzieć, że najsłabszy. Nie jestem w stanie jasno określić dlaczego. Złożyło się na to wiele czynników. Na pewno było bardzo krótko, niecała godzina. Niecała, bo zanim weszli na dobre na scenę, trochę czasu zeszło im na strojenie, a w trakcie występu mieli lekkie problemy z nowymi piosenkami. Rozumiem to, jeszcze ich nie ograli. Ale jakoś tak... Nie porwali mnie tym razem. Szkoda, wielka szkoda. Może to też wina mojego rozmemłania?
Za to Farben Lehre zdecydowanie mnie porwało, tu już nie było żadnych wymówek. Stałyśmy pod barierkami i robiłyśmy coś, co młodzież z gimnazjum pewnie określiłaby słowem "wiocha". Ale jak tu nie wydzierać się jak głupek, jak stać spokojnie, gdy grają twoje ukochane piosenki? Piosenki, które znasz na pamięć i możesz recytować w nocy o północy. Dziękuję Filipowi za setlistę. Krótka, ale jedynym niedosytem jest brak bisów. Piąty koncert. Pierwszy festiwalowy. Dobrze było!
I tyle w sumie... Jutro ciężki dzień. Coś czuję, że kac uderzy ze zdwojoną siłą. W sumie jestem tego pewna, gdy pomyślę, o godzinnej jeździe busem. Ojoj.
Stay beautiful, keep it ugly!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz